Władca ZUS-u przemówił w Częstochowie

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 9 czerwca 2010 19:20 Kategoria: W matni zus

O tym, że ZUS może być bardziej przyjazny mówił w piątek 4 czerwca 2010 r, w Częstochowie jego prezes Zbigniew Derdziuk. Według prezesa wystarczy mieć platformę żeby było dobrze (chodzi o platformę elektroniczną). Tej platformy prezes jeszcze nie ma, ale będzie ją miał za trzy lata. Więc, żeby móc załatwić wszystkie sprawy z ZUS-em z domu, przez internet - poczekać trzeba jeszcze trzy lata i wtedy ZUS będzie przyjazny. Szkoda, że mało kto się zastanawia nad tym co to znaczy sprawy z ZUS-em, i czy nie lepiej gdyby tych spraw w ogóle nie było. Pomimo tego, że 10 lat temu ZUS wkroczył do naszego życia z tzw. reformą emerytalną, w społeczeństwie wiedza na ten temat jest znikoma. 76% procent zapytanych nie znało zasad wyliczania emerytury. Według 98% zatrudnionych pracowników emerytura nie zapewni im godnego życia.  Z wyliczeń OPZZ wynika że w 2060 roku średnia emerytura będzie wynosiła około 25 % ostatniej pensji, czyli o ponad połowę mniej niż obecnie. Cały ten „nowy” system emerytalny  jest niezmiernie kosztowny. Pracuje na niego 500 tys. osób zatrudnionych w gospodarce do liczenia składek, 50 tys. pracowników ZUS oraz najdroższy na świecie  system komputerowy „płatnik” za 4 mld zł. Prezes  piastuje swoją funkcje  przemieszczając się między pałacami ZUS. Prezes jest bardzo za tym, żeby jego ZUS był przyjazny.  

Polskie społeczeństwo w niewoli ZUS-u

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 15 lutego 2010 22:45 Kategoria: W matni zus

Mamy kolejny sondaż. Tym razem pytano kto ma największy wpływ na życie Polaków. Na życie Polaków największy wpływ ma Zakład Ubezpieczeń Społecznych – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”. Na tę instytucję wskazało 42 proc. ankietowanych. Drugie miejsce zajmuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Dalej uplasowały się Kościół, urząd skarbowy, rząd, policja i Sejm oraz prezydent, NBP i Senat.  Takie wyniki wskazują na postrzeganie państwa wyłącznie jako nośnika zabezpieczenia społecznego. Polacy trzymają się tradycyjnych  struktur rządzenia właściwych  epoce przemysłowej i do społeczeństwa informacyjnego jeszcze im bardzo daleko. Wczesny liberalizm dążył do państwa minimalnego, liberalizm współczesny wprowadza państwo totalne poddające gospodarkę biurokratycznej kontroli. Jest tutaj pewna sprzeczność. Państwo totalnego zabezpieczenia świadczy usługi o totalnie niskiej jakości: publiczna edukacja niskiej jakości, skandaliczna ochrona  zdrowia i rozpadający się system zabezpieczeń społecznych. Współczesne państwo jest   monstrualnie rozdęte a  będący na jego usługach ZUS jest tego najlepszym przykładem.  ZUS to quasi policyjna instytucja dająco-biorąca nastawiona na dojenie najbardziej aktywnych jednostek. Z innego badania opinii publicznej wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Polsce jest najbardziej znienawidzoną instytucją publiczną w kraju. Można postawić tezę, że  największy wpływ na życie Polaków ma najbardziej znienawidzona przez nich instytucja.  Tak naprawdę wyzwaniem dla Polski jest utrzymywanie instytucji, która zniechęca ludzi do tego, aby opierając się na własnych wartościach i doświadczeniach tworzyli nowe typy przedsiębiorczości.

2,0 bln zł na wirtualnych kontach ZUS

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 14 stycznia 2010 18:09 Kategoria: W matni zus


ZUS, który jest bankrutem i musi pożyczać pieniądze w bankach, bo mu nie starcza na wypłaty emerytur,  zgromadził na swoich wirtualnych kontach 2,0 bln. zł.
Ogółem od 1999 r. Polacy zgromadzili  2,2 bln zł na swoje przyszłe emerytury.
Składają się na to:

O dostępie do informacji publicznej w ZUSie

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 3 listopada 2009 18:33 Kategoria: W matni zus

 8 września

zapytałam Pana Rzecznika zus o link do raportu oszczędnościowego przygotowanego przez firmę Deloitte:
 
12 września
wobec braku odpowiedzi, ponowiłam pytanie:
 
 
16 września
na swoim blogu. Pan Rzecznik odpowiedział, że Raport, o który pani pyta nie jest dostępny w internecie, nie mogę więc podać linku.
 
17 września
na blogu Pana rzecznika zapytałam więc:
 w jaki sposób w takim razie można zapoznać sie z raportem? Czy zechce go Pan  przesłać na adres redakcji Magazynu "Obywatel"?

Zus jest instytucją publiczną, raport na temat oszczędności został wykonany za publiczne pieniądze, obowiązuje ustawa o dostępie do informacji publicznej.

Czy podać adres?

 
18 września
wobec braku odpowiedzi, podzwoniłam do centrali zusu, żeby zdobyć dobro niedostępne – adres mailowy Pana Rzecznika w zus. Po czym- zdobywszy to dobro - to samo co wyżej wysłałam mailem na ten adres.
 
22 września
wobec braku odpowiedzi, piszę tę notkę, w której ponownie proszę Pana Rzecznika o odpowiedź w sprawie dostępności raportu Deloitte.
 
Nie żebym lubiła się tak bawić.
Nie jestem masochistką.
 
 
Pan Rzecznik ZUS napisał mi dziś w mailu, że poszuka raportu, o który proszę go od pewnego czasu (krótka historia wydobywania jednej informacji tu: http://pojedyncze.salon24.pl/126631,to-samo-pytanie-do-rzecznika-zus-po-raz-trzeci  ) ale prosi uprzejmie, żebym przesłała mu kopię legitymacji dziennikarskiej lub zaświadczenie z redakcji o tym, że wykonuję zawód dziennikarza.
Odpisałam, że się cieszę, że traktuje sprawę poważnie oraz podałam numer legitymacji SDP.
 
Choć nie jest to potrzebne, ponieważ z Ustawy o dostępie do informacji publicznej, art 5,  wynika, że każdy może wnioskować o ten dostęp.
 
 

Chałupnicy miejcie się na baczności

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 17 września 2009 21:55 Kategoria: W matni zus


Uchwalona pod koniec ubiegłego roku nowelizacja ustawy systemowej wprowadziła ważną zmianę w zakresie zasad podlegania obowiązkowi ubezpieczeń społecznych przez osobę, która jednocześnie prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą i wykonuje pracę na podstawie umowy o pracę nakładczą. Zmiany te weszły w życie 1 marca br.  Wtedy skończyło się klawe życie chałupników.  Chałupnicy stanowią dla ZUS-u  doskonałą rezerwę kasową. Dlatego  teraz ZUS się za nich  weźmie.  Najpierw założy im  hodowle odsetek, potem skieruje do nich inspektorów. Kto liczy na sąd i prawo ten się przeliczy.   Akcja będzie  skoordynowana  z wymiarem sprawiedliwości. Do sądów pracy trafiło właśnie prawo powielaczowe na temat traktowania chałupników, którzy nie będą mieli żelaznych  dowodów na swoje chałupnictwo. Reszty można się domyśleć.   
«Wstecz 1 2 3 Dalej» 

 Ilość odsłon:3045329