Waloryzacja 2010

Autor: Paweł Lechowski 2010-03-04 18:20:00

Sprawdź  czy ZUS poprawnie obliczył podwyżkę twojej emerytury lub renty.

Waloryzacja świadczeń emerytalnych to coroczna podwyżka oparta o GUS-owski wskaźnik waloryzacji. W 2009 r. było to 6,1%, w tym roku wskaźnik wynosi 4,62%.
Jeżeli  przyjąć, że twoja emerytura wynosiła przed waloryzacją 100 % to po waloryzacji będzie wynosiła 104,62% czyli o 4,62% więcej.
Od początku marca miliony polskich emerytów otrzymują pierwsze świadczenia po waloryzacji. Tegoroczne podwyżki są tak niskie, że wielu seniorów nie jest pewnych, czy ZUS poprawnie obliczył ich świadczenia. ZUS podwyższy świadczenia z urzędu. Nie trzeba składać żadnych specjalnych wniosków. Konieczne jest natomiast sprawdzenie poprawności wyliczeń ZUS. W razie niezgodności należy się odwoływać od decyzji ZUS. Niczym nie ryzujemy ponieważ, zanim  sprawa trafi do sądu pracy ZUS dokona ponownego wyliczenia i o czym nas poinformuje w nowej decyzji.

Poniżej zamieszczamy kalkulator waloryzacyjny w celu sprawdzenia wyliczenia ZUS
oraz tabele z przykładowymi wyliczeniami waloryzacji

KALKULATOR WALORYZACYJNY

TABELA Z PRZYKŁADOWYMI WYLICZENIAMI WALORYZACJI W 2010

Uproszczone widzenie większości problemów dominuje wśród ludzi niezadających sobie
trudu, aby przed zabraniem głosu na jakiś temat poznać dokładniej problem, o którym
mowa. Większość woli tylko dyskutować z pozycji swoich osobistych poglądów z
głoszonymi na temat danego problemu poglądami i opiniami innych. Tymczasem, jeżeli
dziś patrzymy na problem wypłat świadczeń przez ZUS za 20 lat na podstawie przeciętnej
dzisiejszej wiedzy i dzisiejszej przeciętnej świadomości społeczno ekonomicznej to
popełniamy błąd, o którym pisał dawno temu Albert Einstein cytuję: "Istotne problemy
naszego życia nie mogą być rozwiązane przez świadomość na tym samym poziomie, na
którym powstały"
Za 20 lat o możliwościach finansowania nie tylko wypłat emerytur i rent, ale również o
utrzymaniu na określonym poziomie cywilizacyjnym całej sfery budżetowej państw a co za
tym idzie o jakości życia decydować będzie nie tylko prosty stosunek liczby
pracujących i płacących składki i podatki do liczby niepracujących i niczego do
sprzedania niewytwarzających a otrzymujących środki zarówno na życie jak i na kulturę
i oświatę, lecz poziom społecznej produktywności mierzony wartością dóbr i usług
wytwarzanych przez dane społeczeństwo w przeliczeniu na jeden milion żyjących jego
członków. Wielkość ta nie będzie zaś zależeć wyłącznie od ilości pracujących, ale
również od poziomu automatyzacji i robotyzacji procesów wytwarzania dóbr materialnych
(towarów) i świadczenia usług materialnych i niematerialnych sobie nawzajem jak i
członkom innych społeczności zorganizowanych w systemy zabezpieczenia społecznego.
Gdyby, bowiem tylko ilość pracujących decydowała o dobrobycie to Chiny miałyby dziś
większy dobrobyt niż obywatele USA lub Kuwejtu. Ale o innych czynnikach decydujących o
przyszłej kondycji państwa i jego systemu emerytalnego nic podczas dyskusji się nie
mówi, co świadczy o tym,że podawane opinie są oparte o wycinkową znajomość
dzisiejszych faktów a nie w oparciu o jakieś szersze analizy i prognozy. Bo czy dziś
możemy sobie uchwalić taki poziom płac i emerytur jak mają Niemcy i Amerykanie, jeżeli
wydajność pracy mierzona właśnie wartością dóbr i usług wytworzonych w przeliczeniu na
jednego pracującego w Polsce w roku 2006 stanowiła 40 % wydajności w USA i 50 %
przeciętnej wydajności w 15 krajach starej UE. A przypomnę, że analogiczne dane z roku
2000 podawały, że wydajność Polaków stanowiła 37,5% wydajności w USA i 45% wydajności
w 15 krajach UE. Zauważcie, więc, że w ciągu 6 lat odrobiliśmy tylko 2,5% do USA i 5%
do UE a nasi najbardziej mobilni członkowie społeczeństwa wyjeżdżają do krajów, które
dzięki wyższej społecznej produktywności mogą im oferować zarówno wyższe zarobki jak i
wyższe emerytury w przyszłości, więc My tracimy a oni zyskują. Jest, więc, o czym
dyskutować na zasadzie jak odwrócić niekorzystne tendencje i narastające problemy a
nie tylko krytykować się na zasadzie poglądów politycznych, bo wszak zanim jakikolwiek
naród utraci niepodległość najpierw staje się biedniejszym a przez to gorzej
wyposażonym do obrony swoich interesów i swojej niezależności.

Nr ewidencyjny:
160/2007
Data sporządzenia:
01/2008
Dział tematyczny:
zabezpieczenie społeczne

NIK przeprowadziła – z inicjatywy własnej – kontrolę kosztów funkcjonowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Celem kontroli była ocena wykorzystania przez Zakład środków przeznaczonych na finansowanie obsługi ubezpieczeń społecznych. Kontrolę przeprowadzono pod względem legalności, gospodarności, celowości i rzetelności. W roku 2007 wydatki na prowadzenie działalności operacyjnej ZUS wyniosły ok. 3,5 mld zł, co stanowiło – w okresie objętym kontrolą - 10 % wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia. ZUS realizował zadania określone w ponad 20 ustawach, z których wiele wykraczało poza obszar ubezpieczeń społecznych. Tak szeroki katalog zadań, i brak możliwości porównania z podobną instytucją, utrudnia dokonanie oceny faktycznej efektywności działania Zakładu. Dlatego podstawowym kryterium oceny była efektywność stosowanych przez ZUS metod zarządzania i organizacji pracy. Wprowadzana – od 1999 roku – reforma emerytalna spowodowała kryzys organizacyjny Zakładu, dotyczący głównie poboru i rozliczania składek. Sytuacja ta była przedmiotem szeregu kontroli NIK, stwierdzających konieczność wprowadzenia procedur naprawczych, które prowadziłyby do obniżki kosztów obsługi ubezpieczeniowej, wymagających jednak poniesienia dodatkowych kosztów. W ocenie NIK, działania Zakładu w zakresie budowy narzędzi wspomagania efektywnego zarządzania były opóźnione i źle skoordynowane. Już w 1999 roku zaplanowano stworzenie – do końca 2000 roku – nowego modelu budżetowania i kontroli kosztów. Tymczasem, podstawowe jego elementy wykonano dopiero w ramach audytu rozpoczętego w kwietniu 2006 roku.
NIK ocenia negatywnie niewprowadzenie przez Zakład uproszczonych metod zarządzania kosztami za pomocą ogólnych wskaźników dostosowanych do istniejących możliwości ewidencji księgowej. Rozwiązania te można było zastosować stosunkowo szybko bez kosztownych – w budowie i eksploatacji – systemów ewidencji kosztów i zarządzania.
Niepodjęcie odpowiednich działań w tym zakresie (zalecanych od 1999 roku w zamawianych przez ZUS audytach i ekspertyzach) świadczy o braku celowości i rzetelności w postępowaniu Kierownictwa ZUS. Ocenę tę potwierdza zła koordynacja i opieszałość realizowanych przedsięwzięć. W rezultacie, podjęta w 1999 roku decyzja o ustalaniu budżetów jednostek Zakładu, proporcjonalnie do realizowanych zadań, ma być dopiero wdrażana. Obowiązujące w ZUS metody oceny premiowały wykonanie zadań bez uwzględniania kosztów i wydajności.
Nie stworzono systemu ustalania i rozpowszechniania najlepszych praktyk działania, proponowanego już w przyjętym w 1999 roku – „Planie naprawczym ZUS”. Do nie przekształconych – pod względem efektywności – struktur organizacyjnych i metod pracy, dostosowywano budowę kosztownego systemu informatycznego. Niewłaściwe przygotowanie i sposób realizacji tego systemu zwiększyły koszty funkcjonowania ZUS. Przeprowadzona w roku 2005 restrukturyzacja zwiększyła dysproporcje w zakresie efektywności i kosztów jednostkowych realizacji zadań pomiędzy oddziałami Zakładu, pomimo zmniejszenia ich liczby.
ZUS nie przeprowadził inwentaryzacji procesów oraz nie ustalił jednolitych metod realizacji zadań. Potrzebę ustalenia standardowych metod realizacji podstawowych zadań potwierdzają stwierdzone – w toku kontroli – duże różnice wydajności pracy oraz jednostkowych kosztów realizacji zadań. Np. różnica – między grupami 5 oddziałów o najniższym i najwyższym koszcie jednostkowym wykonania zadań wynosiła średnio 57,4 % w roku 2004 i 65 % w I półroczu 2006 r. Analogiczna różnica w zadaniach na 1 etat wynosiła odpowiednio - 74 % i 71 %. Dla oddziałów o największych różnicach rozpiętość ta wzrosła ze 105 % w 2004 roku do 149 % w I półroczu 2006 r.

Sprawa znaleziona w internecie:

http://www.money.pl/forum/temat,44,1976074,1976074,15,0,sprawa;sadowa;z;zusem.html
 

Obecny system organizacyjny ubezpieczeń

Autor: Paweł Lechowski 2009-12-17 18:56:00

Obecny system ubezpieczeń społecznych w Polsce jest wynikiem ewolucji rozwiązań organizacyjnych opartych na wzorach niemieckich, anglosaskich i radzieckich. Wielokrotnie następowały zmiany celów.  W istniejące jednostki organizacyjne  wtłaczano nowe zadania. Doprowadziło to do nadmiernego obiegu spraw, biurokratycznego przerostu i innych  patologii organizacji.  Ustawa z dnia 13 października 1998 r, o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2007 r. , Nr 11 poz. 74 ze zm.) stanowi, że zadania z zakresu ubezpieczeń społecznych określone ustawą wykonują: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, otwarte fundusze emerytalne, zakłady emerytalne, zakłady emerytalne i płatnicy składek. c.d.n.

1 2 3 Dalej» 

 Ilość odsłon:2831277