ZUS atakuje. Po kobietach w ciąży – właściciele firm transportowych Portal Zuus.pl poleca ten temat!

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 14 lipca 2009 09:34 Kategoria: Transportowcy kontra ZUS

 Mechanizm ataku jest ten sam. Najpierw korzystny dla ZUS wyrok sądowy w indywidualnej sprawie. Potem zakrojona na szeroką skalę akcja roszczeniowa. Tym razem chodzi o składki od diet dla kierowców. ZUS podpiera  się uchwałą siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 19 listopada 2008 r. (sygn. II PZP 11/08).  Według Sądu Najwyższego diety się kierowcom nie nalezą, a kiedy są wypłacone staja się składnikiem wynagrodzenia. Chociaż Sąd Najwyższy ma w Polsce duży autorytet to wyrok ten nie wpłynął na linie orzeczniczą innych sądów. WSA w Poznaniu orzekł w tym roku, coś zupełnie odwrotnego: że diety kierowcom się należą. Korzystając z zamieszania  ZUS  rzucił na front walki z przedsiębiorcami kadry najbardziej zajadłe i zaprawione w niszczeniu firm . Tysiące inkwizytorów - inspektorów ruszyło w teren.  Mamy juz pierwsze efekty w postaci kontroli, decyzji z nakazami zapłaty składek.  ZUS się nie spieszy. Ma 10 lat na kontrole firm transportowych.  Jego specjalnością  stało się  niszczenie jednostek najbardziej kreatywnych i przedsiębiorczych. Jak to się  robi -  ZUS pokazał na przykładzie kobiet . W swojej długiej historii ZUS zamienił   wartości solidaryzmu społecznego  na totalitaryzm ubezpieczeniowy. Polega to na stworzeniu kompleksowego systemu żerowania na  aktywnych zawodowo grupach społecznych.   ZUS to finansowy bankrut. Dogorywa, agonia ZUS będzie długa   i co widać  groźna dla naszej cywilizacji. W jakim kraju trzeba walczyć o przetrwanie z instytucją, która ma to przetrwanie zapewnić ? "Rzecz się dzieje w Polsce, czyli nigdzie", jak w 1896 r. mówił Alfred Jarry na premierze swojego "Ubu Króla".  

ZUS żąda danych, które ma u siebie

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 9 lipca 2009 07:11 Kategoria: Portal

Problemy z emeryturą eksportową

 
Kolejny raz okazuje się, że w ramach reformy emerytalnej nie wzięto pod uwagę wpływu okresu transformacji na dokumenty archiwalne. Upadały firmy państwowe. Powstawały i znikały firmy prywatne. Nikt nie pilnował archiwów zakładowych, nie zabezpieczył dokumentów pracowniczych. Sporo dokumentów bezpowrotnie zniszczono. Okazuje się, że bez tej dokumentacji ZUS nie ustali podstawy wymiaru emerytury. Trzeba go do tego „przekonać”. Jeśli chodzi o zarobki krajowe to nawet bez Rp-7 da się to zrobić. Sądowa droga została przetarta. Gorzej z osobami zatrudnionymi kiedyś za granicą, które w macierzystej firmie miały urlop bezpłatny. Oni muszą przedstawić dokumentacje potwierdzającą wynagrodzenia osób pracujących w Polsce na analogicznych stanowiskach. Tyle, że taka dokumentacja w świetle ustawy o ochronie danych osobowych podlega szczególnej ochronie. Trzeba by najpierw znaleźć osobę zatrudnioną na analogicznym  stanowisku a następnie uzyskać jej zgodę na udostępnienie informacji o zarobkach. Jest to bardzo trudne, ale przede wszystkim nieracjonalne. ZUS przecież już te dane posiada. ZUS posiada największą bazę danych emerytalnych w Polsce. Z pewnością znajdują się w niej wszystkie stanowiska pracy w tym, te które są analogiczne z eksportowymi. Dlaczego zatem zmusza się ludzi do rozpaczliwej partyzantki  w obszarze szukania danych emerytalnych. Odpowiedź jest prosta. ZUS kolejny raz będzie mógł w świetle prawa „zaoszczędzić” na obywatelach. I oto chodzi.

2.5 mld zŁ dla ZUS na FUS

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 28 czerwca 2009 10:06 Kategoria: Portal

Jak to było do przewidzenia piramida ZUS  powoli upada.  ZUS na gwałt  poszukuje kasy. Jest przetarg kto da kase ZUS-owi. Frajer ma sie zgłosic do  7 lipca. Zapamietaj te date - to poczatek konca ZUS.

Gdybym nie płacił ZUS-u?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 18 czerwca 2009 17:48 Kategoria: Portal

Wygrałem z ZUSem !

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 12 czerwca 2009 00:58 Kategoria: Portal

Wygrałem walkę z ZUS-em  o zwiększenie kapitału początkowego.

Nie czekając na wyrok sądu ZUS wydał w dniu 1.06.2009 r. decyzje, w której uwzględnił wszystkie moje żądania. Przypomnę: w pierwszej decyzji z 7.04.2008 r. ZUS określił   podstawę wymiaru na 535,97 a kapitał początkowy na 48 377,23 zł. Przy wyliczeniu  odmówił uwzględniania  wynagrodzenia z okresów zatrudnienia, do których nie było Rp-7.
Z pisma ZUS z 12.06.2008 r. wynikało, że „podstawowym dokumentem stwierdzającym wysokość wynagrodzenia pracownika jest zaświadczenie zakładu pracy sporządzone na druku   Rp-7”. Złożyłem odwołanie od decyzji. Miałem pełną dokumentacje pracowniczą dotyczącą spornych okresów: umowy o pracę, angaże i świadectwa pracy. Odbyły się cztery rozprawy sądowe. Przesłuchano 6 świadków, którzy potwierdzili fakt zatrudnienia. W międzyczasie znajdowały się Numery Kont Płatników pod jakimi odprowadzane były składki na ubezpieczenie społeczne za okres zatrudnienia, a których wcześniej ZUS nie mógł znaleźć.
Potem ZUS wydawał kolejne decyzje. Aż wreszcie na ostatniej rozprawie  8 maja 2009 r. sąd kazał ZUS-owi obliczyć hipotetyczny kapitał początkowy z uwzględnieniem dokumentacji pracowniczej. I to był już faktyczny koniec ZUS-u. Dostałem to co chciałem. Moja podstawa wymiaru   wzrosła o 32% do 709,46 zł, a kapitał początkowy  zwiększył się do 54 534,37 zł.

Mam tym większą satysfakcje, że po stronie ZUS-u było aż 19 prawników, których ZUS upoważnił do prowadzenia sprawy. Każdy może wygrać z ZUS-em. Nasz portal będzie Wam w tym pomagał. Nie wolno się poddawać dyktatowi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

«Wstecz 50 51 52 53 54 55 56 Dalej» 

 Ilość odsłon:8942197