Zasiłki rodzinne dyskredytują polityków

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 26 sierpnia 2010 20:43 Kategoria: Portal

 

Problem demografii nie istnieje dla polityków. A szkoda, bo problem ten ma bezpośrednie przełożenie na nasze emerytury. Wiele osób myśli że ZUS ich zabezpieczy na starość. Niestety  ZUS  już niedługo może przestać wypłacać emerytury. Wbrew temu co nam się mówi składki nie są odkładane. Wszystko co ZUS zgarnia idzie na wypłaty i oczywiście na utrzymanie ZUS-u. Żeby zapobiec katastrofie emerytalnej politycy kombinują na krótką metę. Już obniżyli wiek szkolny, co pozwoli szybciej wprowadzić ludzi na rynek pracy. Do tego zamierzają wydłużyć wiek emerytalny, żeby ZUS miał mniejsze wypłaty. Jeśli w ciągu następnych 30 lat utrzyma się zapaść demograficzna nic nie uratuje systemu emerytalnego. Po prostu dwoje pracujących w nie utrzyma trzech niepracujących plus zatrudnionych w aparacie państwowym, których ilość wzrasta z każdym rokiem. Rząd PO podpisał  19 listopada 2008 r. z Episkopatem Polski Deklaracji w sprawie polityki rodzinnej. Niestety wiele zapisów tego dokumentu nie jest realizowanych. Dotyczy to spraw, których realizacja wymaga np.: stopniowego zwiększania nakładów z budżetu państwa na rodziny tak, by osiągnęły one średni poziom krajów UE. Sytuacja dzieci z ubogich rodzin jest zdecydowanie gorsza niż przeciętna sytuacja emerytów, jednak państwo obie grupy traktuje z różną uwagą. Wiemy dobrze, że szczególnie rodziny wielodzietne wychowujące troje i więcej dzieci są w najtrudniejszej sytuacji materialnej, a wychowuje się w nich niemal 1/3 wszystkich polskich dzieci. W tych właśnie rodzinach mamy do czynienia ze szczególnie głębokim ubóstwem – 36 proc. tych rodzin żyje poniżej tzw. ustawowej granicy ubóstwa (dane na 2007 r.). Sytuacja ta utrudnia zaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych i zdrowotnych dzieci wychowywanych w tych rodzinach, wpływa także na ich gorszą edukację. Z punktu widzenia polityki rodzinnej najważniejszym zadaniem jest podwyższenie progu dochodowego uprawniającego do świadczeń rodzinnych oraz podwyższenie dodatków do zasiłku rodzinnego, w tym szczególnie dodatku na dzieci z rodzin wielodzietnych. w Polsce szybko postępuje proces utraty uprawnień do świadczeń rodzinnych. Proces ten wynika z utrzymywania na niezmienianym od roku 2004 roku poziomie progu uprawniającego do zasiłku rodzinnego - 504 zł na członka rodziny i powiązanych z nim dodatków. Powoduje to drastyczne zmniejszanie się liczby uprawnionych do tych świadczeń. Tylko w latach 2006-2008 liczba uprawnionych dzieci zmniejszyła się o 827 tysięcy, a od początku ich wprowadzenia ubytek ten dotyczy niemal 3 mln dzieci. Utrzymywanie progu dochodowego na tym samym poziomie spowoduje dalsze ograniczanie liczby uprawnionych do świadczeń rodzinnych. Pamiętajmy, że strata uprawnienia do zasiłku rodzinnego to również utrata uprawnień do związanych z nim dodatków, w tym istotnego dodatku na dojazd do szkoły i dodatku na dzieci z rodzin wielodzietnych. Zasiłek rodzinny ma na celu częściowe pokrycie wydatków na utrzymanie dziecka.
Zasiłek rodzinny wypłacany jest co miesiąc przez okres zasiłkowy, który trwa od 1 listopada do 31 października. Wnioski o przyznanie świadczeń na kolejny okres zasiłkowy składa się w urzędzie gminy lub urzędzie miasta od 1 września. Aktualnie wnioski przyjmowane są na na nowy okres zasiłkowy 2010/2011(trwający od 1 listopada do 31 października) przyjmowane są od 1 września 2010. Wnioski na świadczenia z funduszu alimentacyjnego na nowy okres zasiłkowy 2010/2011 (trwający od 1 października 2010 do 30 września 2011) przyjmowanie są od 1 sierpnia 2010. W okresie zasiłkowym 2010/2011 należy wykazać dochody za rok 2009 uwzględniając zmiany wysokości dochodów członków rodziny.
Oprócz zamrożenia progów pomocy społecznej na niekorzyść rodzin ubogich działa system podatkowy.   System podatkowy odbiera pieniądze rodzinom ubogim, bo to one najwięcej wydają na   podstawowy koszyk dóbr i usług. Dla państwa są dojnymi krowami płacącymi podatek VAT zawarty w cenie towaru. Przy czym polityka prorodzinna państwa polega na tym, że VAT na prezerwatywę wynosi 7 proc VAT na wózki dziecięce 22 proc. Jak wiadomo rząd planuje od nowego roku podwyżki podatku VAT co bezpośrednio uderzy w dochody rodzin najuboższych.
 
Państwo nie prowadzi polityki prorodzinnej, ani także pronatalistycznej. Państwo prowadzi XIX wieczną politykę żerowania na społeczeństwie i pod tym względem nie różni się od ówczesnego państwa zaborczego. Od ówczesnych zaborców dzisiejsi politycy różnią się tym, że posiedli umiejętności medialno-aktorskie i dobrze wykonują robotę propagandową.  Politycy ci   stawiają nasz naród w sytuacji, że posiadanie dzieci jest zagrożeniem. Prawda jest taka, że Kościół upominając się o politykę prorodzinną, odgrywa rolę reprezentanta znacznej części narodu, który  tak jak to było w XIX w musi walczyć o swoje przetrwanie. W Europie do 2050 r. ubędzie 60 mln ludzi czyli tak jakby zniknął jeden naród.

Rządy PO to wzrost biurokracji, podatków i ZUS-u

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 19 sierpnia 2010 21:16 Kategoria: Portal

W tym roku nasz polski rząd zaproponował i przeprowadził w sejmie kolejny wzrost biurokracji poprzez zwiększenie częstotliwości przekazywania informacji o założonych i zlikwidowanych kontach bankowych. Teraz mamy do czynienia z  propozycją podniesienia podatków. Rząd planuje też rozmontowanie kapitałowgo systemu emerytalnego. Wszystko to dzieje się pod sztandarem reformy finansów. Kryzys naszego państwa jest nie tylko kryzysem systemu podatkowego, kryzysem ZUS-u jako piramidy finansowej, ale w pierwszej kolejności jest deficytem aktywności ludzkiej spętanej przerostem biurokracji, deficytem, wszystkiego, co jest związane z szarą strefą. System podatkowy, który został stworzony  na początku lat 90., de facto się wypalił pod koniec lat 90., mamy ciągłe nowelizacje, ciągłe zmiany, w których gubią się nawet osoby, które na co dzień się tym zajmują, pisząc orzeczenia, zajmując się tym w praktyce. Prawo podatkowe jest dżunglą przepisów, co naturalnie stwarza warunki do rozkwitu korupcji.  Funkcjonujemy w takim zagmatwaniu ponad 10 lat i wielu ekonomistów wskazuje, że istnieje ogromna potrzeba stworzenia całego systemu, całego prawodawstwa   podatkowego od nowa, aby to był system przejrzysty,czytelny i aby służył rozwojowi naszego kraju w XXI wieku, kraju, który jest jednym z największych krajów w Unii Europejskiej. Niestety, te postulaty pozostają bez echa, mamy kolejne  nowelizacje niewydolnego systemu podatkowego. Politycy są opętani manią regulacji prawnych, które dławią w zarodku wszelkie przejawy aktywności. Mamy w Polsce do czynienia z mentalnością biurokraty zwierzchnika i ubogiego twórczo pracownika najemnego. Samodzielność kusi tylko nielicznych, bo oznacza poczucie odpowiedzialności za siebie, gotowość do ryzyka i inicjatywy. 23 czerwca w naszym kraju obchodziliśmy Dzień Wolności Podatkowej ogłaszany przez Centrum im. Adama Smitha. Niestety jest to najdłuższy, przesunięty, dzień w ciągu ostatnich czterech lat, czyli Polacy musieli więcejpracować na podatki.  W państwie, w którym obciążenia podatkowej i ZUS osiągnęły już niespotykaną wysokość efektem podniesienia podatków będzie rezygnacja z podejmowania działalności gospodarczej i przejście na garnuszek pracodawcy lub państwa.  Co obywetele dostaną w zamian podniesienia podatków i ZUS-u ? Kiedy państwo dla swych obywateli stanie się instytucją usługową ? 

Kurestwa w składkach ubezpieczeniowych kobiet ciąg dalszy

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 12 sierpnia 2010 18:28 Kategoria: Kobiety kontra ZUS

Apel: wysyłajcie pisma do ZUS o umorzenie zaległości składkowych powstałych podczas urlopów macierzyńskich i wychowawczych. Wnioski nie muszą być składane na  ZUS-owskich formularzach, Wystarczy na byle kartce napisać "WNIOSEK O UMORZENIE SKŁADEK". Chodzi o to, żeby ZUS wszczął postępowanie przed 1 września 2010 r.

Już nie jesteśmy zieloną wyspą. Rząd unikając sformułowania kryzys finansów sięga do pieniędzy emerytów i pracującej klasy średniej Chce pozyskać 50 mld zł. na zmianach w systemie emerytalnym i podwyższeniu podatków. Do roboty ruszyli wytrawni aktorzy polityczni rozgrywający politykę  w przestrzeni mediów. Mieliśmy już plan 3 letni , był 5 letni teraz będzie 4 letni plan finansowy. Rząd Tuska ma niewątpliwy autorytet w dziedzinie ograniczania wydatków budżetowych.  Dlatego członkowie tego rządu rozdzielili w lipcu 20 mln zł ekstra premii miedzy swoich pracowników. Twarde trzymanie płac w administracji centralnej. to norma., o której właśnie dzisiaj mówił w sejmie minister finansów hrabia Rostowski. Robił dziwne miny i bardzo się  przy tym nadymał, szczególnie   kiedy opowiadał posłom o przeszłości i przyszłości finansów publicznych, zapominając o teraźniejszości.   Już nie jesteśmy zieloną wyspą. Teraz jesteśmy „Jedynym krajem UE, który jest zabezpieczony przed starzeniem się  społeczeństwa”.   Rząd, który firmuje takie stwierdzenia składa się: z ich autora - pół francuskiego hrabiego od finansów, dwóch historyków, jednego filologa i inżyniera mechanizatora rolnictwa. Przy czym żaden z nich nigdy uczciwie nie pracował w swoim zawodzie. Pan Bóg ich stworzył na polskich polityków.   Ks Tsichner prawił: „Sprawiedliwość to jest jak każdy robi to do czego go przeznaczyła natura”. 

Przymus emerytalny tworzy piramidę finansową ZUS

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 29 lipca 2010 18:10 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Mamy obowiązek ubezpieczenia się  na starość w ZUSie. W tym celu  wpłacamy do ZUS-u co miesiąc ok. 40 % swoich zarobków lub w przypadku przedsiębiorców stałą kwotę, niech to będzie 600 zł. Pytanie brzmi czy mamy pewność, że na starość ZUS wypłaci nam te same  pieniądze z odsetkami ? Otóż w polskim systemie emerytalnym bieżące wpłaty idą na bieżące wypłaty. Z bilansu ZUS-u wynika, że budżet państwa (czyli pieniądze ściągnięte od obywateli) dopłaca do  ZUS z roku na rok coraz więcej. Faktem jest, że ZUS-owi brakuje pieniędzy a rząd zachowuje się jak właściciel piramidy finansowej. W planie ma podwyżki składek, obniżki świadczeń, deregulacje systemu na korzyć ZUS-u kosztem OFE. Czyli wracając do naszego pytania nie mamy  pewności, że odzyskamy nasze pieniądze wpłacone do ZUS. Mało tego szanse mężczyzn, że dociągną do wieku emerytalnego wynoszą około 47%.  Tylu właśnie wpłacających składki mężczyzn umiera przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Nasze pieniądze wpłacone do ZUS nie przejdą na dzieci i wnuki bo nie są kapitałem. Co innego gdybyśmy inwestowali samodzielnie. Z wyliczeń niezależnych ekspertów wynika, że w takiej sytuacji przy 40 latach  inwestowania części swoich zarobków możemy się spodziewać emerytury 2 razy większej od tego co nam hipotetycznie wypłaci ZUS. Niestety przymus emerytalny skazuje nas na nędzę ZUS-u i kradnie nam to co dzięki ciężkiej pracy  moglibyśmy przekazać naszym dzieciom. Społeczeństwo ubożeje a jego przyszłość emerytalna jest niepewna.  System powszechnego ubezpieczenia społecznego się nie sprawdza. Bankructwo piramidy finansowej ZUS  jest nieuchronne i będzie tego systemu smutnym końcem.  

«Wstecz 25 26 27 28 29 30 31 Dalej» 

 Ilość odsłon:8828199