Rząd szuka pieniędzy w kieszeniach emerytów.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 14 października 2010 18:24 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Kolejny raz rząd przygotowuje coś co ma pomóc ZUS-owi a zaszkodzić emerytom. Tym razem chodzi o pozbawienie prawa do emerytury tych, którzy mają dodatkową pensję, czyli  dorabiają na emeryturze.  Rząd planuje zaoszczędzić  1,5 mld zł rocznie na wypłacie świadczeń  emerytalnych dla tych osób. Można zadać pytanie czy państwo postępuje uczciwie odbierając ludziom należną im emeryturę, Przecież wypłata emerytury w naszym systemie oparta jest na zasadzie umowy społecznej. Skoro pracuję  przez  40 lat i co miesiąc   oddaję  państwu (w osobie ZUS-u) 40 % pensji, to mogę się spodziewać, że państwo wypłaci mi to co się należy wtedy,  kiedy osiągnę wiek emerytalny.  Otóż nic bardziej mylnego. Przykład z odbieraniem emerytur dowodzi, że  nasze państwo zmienia reguły i oszukuje w grze o nazwie ubezpieczenia społeczne. O tym, że zbliża się katastrofa w wypłacie emerytur i rent  świadczą  różne symptomy. Najłatwiej przychodzi rządzącym robienie  oszczędności na emerytach i kobietach w ciąży. Co to za  kraj, w którym   pracujący emeryci,  chociaż płacą składki ZUS,  są zniechęcani do pracy, gdzie przepisy  zmuszają ich  do oddawania etatów?  Czy  może istnieć system ubezpieczeń społecznych, który nie jest  oparty na szacunku dla ludziej pracy, nawet tej którą wykonują emeryci ? 

Czy państwo pomoże wygrać z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych ?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 30 września 2010 23:38 Kategoria: Walka z ZUS-em

 Gołym okiem widać, że od 1999 r. następuje proces wzmocnienia władzy ZUS-u. Ubezpieczenia społeczne  stanowią podstawowy instrument polityki socjalnej państwa. Według definicji:  Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów. Zatem państwo jest powołane do zapewnienia warunków egzystencji grup społecznych o zróżnicowanych interesach. Państwo stworzyło ZUS jako swoje narzędzie, a to narzędzie przejmuje kontrolę na państwem. Kolejne grupy społeczne popadają w konflikt z ZUS-em. Przypomnijmy najpierw były to kobiety, które prowadziły własny biznes i urodziły dziecko. W latach 1999- 2006   urzędnicy ZUS-u wprowadzili w błąd 60 000 kobiet co do   tego, że nie musza płacić składek ubezpieczeniowych.  Kobietom pospieszył na pomoc sejm, który  marcu 2009 r. przyjął specustawę. W tym przypadku państwo  przywróciło swoją kontrolę nad ZUS-em. Teraz mamy do czynienia z równie liczną grupą przedsiębiorców , którzy w latach 1999-2008 zgłaszali do ZUS zawieszenie działalności gospodarczej Urzędnicy ZUS okłamywali ludzi, mówiąc, że zawieszenie płacenia składek jest możliwe przy sezonowej działalności, albo z przyczyn osobistych.  Faktem jest,  że  państwo dopiero w 2008 r.  naprawiło ewidentny błąd  w systemie prawa  o działalności gospodarczej. Teraz ludzie poszkodowani przez  ZUS liczą na to, że państwo uzna, iż nastąpiło naruszenie zasady zaufania obywatela do władzy publicznej.  Czy tak się stanie ? Nasze państwo  jest słabe i zdominowane przez  ZUS. Ludzie muszą się łączyć żeby wygrać, a walka z ZUS-em to nie jest jakaś heca

O czym nie powie polityk ?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 23 września 2010 19:20 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Polityk nie powie, jak bardzo  wygodna jest  dla niego  umowa społeczna na podstawie której dawno temu zadecydowano jak będą wyglądać ubezpieczenia społeczne i  na co mają płacić ludzie aktywni zawodowo, żeby mieć emeryturę. Dziś już nikt nie pamięta kiedy to było, ale widomym znakiem tej umowy społecznej pozostało  zniewolenie ludzi pracy przez  ZUS. Nieważne czy jesteś aktywny czy wymagający opieki. Masz do czynienia z ZUSem od urodzenia do śmierci. ZUS w życiu każdego pojawia się jak jakieś fatum, od którego człowiek nie może się uwolnić.  Posyłanie do szkoły 5 latków, wydłużanie wieku emerytalnego, przykręcanie śruby i centralizacja ubezpieczeń w ZUS-ie wcale nie rozwiążą problemów. U polityków  nasili się za to  objaw zwany brakiem skrupułów, który oznacza, że będą  dalej okłamywać ludzi wmawając im choćby to, że mają szansę na godną emeryturę. W latach 2011–2051 dla przechodzących na emeryturę rocznie zabraknie (by mieli 70 proc. zarobków) średnio 275,2 mld zł, czyli 68,8 mld euro. To się nazywa luka emerytalna. Do tego dochodzi katastrofa demograficzna: mniej młodych więcej starych. Po prostu wygodniej jest okłamywać ludzi, że państwo się o nich zatroszczy.  

Czy w naszym pięknym królestwie może być mniej urzędników?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 16 września 2010 19:41 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

W naszym państwie brakuje pieniędzy i na emerytury i na  urzędników. ZUS  zatrudnia prawie 50 tys. osób  czyli 10%   wszystkich  polskich urzędników. W tym roku ZUS–owi zabraknie 50 mld. zł, a   w przyszłym roku   zabraknie o 7 mld więcej, w następnym 12 mld i tak dalej. Ogółem w ciągu najbliższych 5 lat ZUS zrobi manko na 350 mld. Skąd się to bierze, że w państwie brakuje pieniędzy? Zacznijmy od tego, że  urzędnicy nie tworzą wartości dodanej ale są to ludzie zajmujący się przeszkadzaniem przedsiębiorcom.  Naszą gospodarkę toczy choroba biurokracji, która jest tym czym rak dla organizmu człowieka. Od momentu objęcia władzy rząd PO-PSL prowadzi nieodpowiedzialną politykę fiskalną. Za czasów tego rządu udział wydatków sektora finansów publicznych w PKB przekroczył 47 proc., najwyższy poziom w historii Polski. W latach 2008 – 2009 zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o 40 tys. etatów. Średni roczny całkowity koszt utrzymania jednego urzędnika wynosi przeszło 160 tys, czyli  koszt tego zwiększonego zatrudnienia wyniósł 6,4 miliarda złotych, a w 2011 roku będzie jeszcze większy. To jest kwota zbliżona do szacunków dodatkowych dochodów sektora finansów publicznych, które ma przynieść podwyżka stawki VAT o 1 punkt procentowy. Podwyżki podatku VAT, która uderzy nas wszystkich po kieszeni, w całości pójdą na pokrycie niedoboru w ZUSie i  kosztów zatrudnienia nowych urzędników, zatrudnionych w czasach rządów PO-PSL.  A wystarczyłoby tylko, aby rząd zredukował wydatki na wynagrodzenia dla urzędników.

System emrytalny ocalal !

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 31 sierpnia 2010 09:54 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Wiadomość z ostatniej chwili: nasz system emerytalny ocalał ale będzie  uzdrowiony.

Niestety w informacji rządowej  nie podano co to znaczy "uzdrowiony". Czy to znaczy, że za 20 lat otrzymamy  emerytury  "kapitałowe".  A może system emerytalny za 20 lat  będzie  świetnie działał  bez wypłacania emerytur.

«Wstecz 24 25 26 27 28 29 30 Dalej» 

 Ilość odsłon:8828120