Epoka legitymacji ubezpieczeniowych dobiega końca.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 16 listopada 2009 19:29 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

   W systemie ubezpieczeń społecznych legitymacja stanowiła swoiste  „sacrum”.  Istniała od zawsze. Potrzebna była do lekarza, do ustalenia świadczeń emerytalno-rentowych.  Przypominam sobie taki obraz: namalowana legitymacja,  na niej zdjęcie twarzy starego człowieka,  z tego zdjęcia  wyrastają  nagie członki, całe ciało, którego  głowa jest głową ze zdjęcia na legitymacji ubezpieczeniowej.  To nie legitymacja była dla człowieka, ale człowiek dla legitymacji.  Bez legitymacji lub dowodu osobistego nie dało się żyć. Czy teraz będzie się żyło lepiej ? Czy zapis elektroniczny albo druk RMUA  zmniejszy  kolejki w służbie zdrowia ?  W kraju, w którym niedługo dług publiczny przekroczy 50% budżetu, w którym na naszych oczach  załamuje się system ubezpieczeń społecznych  istnienie lub likwidacja legitymacji ubezpieczeniowych nie ma żadnego znaczenia.

Rząd informuje Brukselę: Polski system emerytalny się rozpada!

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 12 listopada 2009 12:22 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Kiedy Maria Szczur   członek zarządu ds. ekonomiczno-finansowych ZUS przekazała do prasy w maju tego roku informacje, że w kasie ZUS może zabraknąć 8 mld zł, w nagrodę za szczerość została zwolniona z pracy. Dzisiaj okazuje się, że miała rację. Rząd poinformował Komisję Europejską, że deficyt funduszy ubezpieczeniowych w tym roku przekroczy 9 mld zł. Brukseli nie wolno okłamywać.  Co innego w kraju. Tutaj można „obiecywać".

Do kogo masz zaufanie: do OFE czy do ZUS?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 9 listopada 2009 15:06 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

 Celem reformy emerytalnej z 1999 r.  było to żeby ZUS nie przejadał całych składek, żeby było można faktycznie odkładać pieniądze dla przyszłych pokoleń. Na straży naszych oszczędności stały OFE- Otwarte Fundusze Emerytalne.  Strażnik kosztowny ale można było mu wierzyć.  Teraz  rząd dokonuje demontażu finansowego twierdząc, że ZUS też będzie dobrym strażnikiem naszych pieniędzy – ma 70 lat doświadczeń.   

Czy Tusk jest nowym generałem Bołdynem?

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 7 listopada 2009 21:37 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Tuska dopadł syndrom Bołdyna -  dowódcy, któremu nie można było mówić prawdy. Jest taka scena w powieści Jerzego Putramenta „Bołdyn”, kiedy podlegli Bołdynowi  żołnierze umawiają się, że nie będą swojemu dowódcy składać żadnych złych raportów. Nie będzie żadnego opierania się. Co powie będą  kiwali głowami. Tusk się nie boi o emerytury ale zwraca się do polityków ze swojego ugrupowania, by wstrzymali się z przekazywaniem swoich koncepcji i pomysłów, dopóki nie zostanie ustalony wspólny, optymalny wzór rozwiązań.         Nie będzie żadnych zmian w systemie, które sprawią, że emerytury będą niższe - obiecuje premier Donald Tusk, a politycy mają kiwać głowami potakująco i milczeć do lipca 2010 r.

Rząd chce obniżyć składkę do OFE, bo  „Przyszłość systemu emerytalnego nie zależy od tego, jakie ilości obligacji znajdują się na kontach funduszy emerytalnych czy w ZUS, ale od tego, czy ludzie pracują i płacą składki na przyszłe emerytury" – mówiła minister pracy Jolanta Fedak.  Według niej, najważniejsza jest więc poprawa sytuacji demograficznej, a co za tym idzie - relacji liczby pracujących do liczby emerytów.  Źródło: Onet.pl Nasz rząd jest mądry i przewidujący -  liczy na kobiety, że będą więcej rodzić dzieci i uratują system emerytalny. Gdzie takie kobiety znaleźć ?  Podpowiadamy -  w Kenii -  tam przeciętna kobieta rodzi  ośmioro dzieci.  Do czasu znalezienia kobiet w Afryce, które by zechciały nam urodzić dzieci rząd zabierze pieniądze z OFE bo mu brakuje w budżecie a ZUS bankrutuje.

«Wstecz 42 43 44 45 46 47 48 Dalej» 

 Ilość odsłon:8914791