System emerytalny oparty na ZUS, FUS i OFE jest nieefektywny.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 20 marca 2010 21:36 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

 Już raz się tak zdarzyło, że  pieniądze składane latami przez Polaków, gdzieś się zawieruszyły. Tym razem miało być inaczej. Wprowadzono w 1999 r. Pierwszy filar czyli kapitał początkowy w ZUS oraz  Drugi filar czyli Otwarte Fundusze Emerytalne. Jeśli chodzi o kapitał początkowy to sprawa jest prosta. ZUS ma 50 mld deficytu rocznie i jako taki nie może mieć i nie ma żadnego kapitału. ZUS jest bankrutem. Co innego OFE. W Polsce OFE zarządzane są przez 14 Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (PTE). Ze składki emerytalnej wynoszącej 19,52 proc. miesięcznego wynagrodzenia do OFE trafia ponad jedna trzecia (podział składki: OFE 7,3 proc., ZUS 12,22 proc.).  Z kwoty otrzymanych składek PTE pobierają sobie od razu opłatę 3,5 proc. (do końca 2009 r. sięgała ona aż 7 proc., a poprzednio nawet 10 proc.). Stanowi ona dla nich stałe, atrakcyjne źródło dochodu. Co miesiąc PTE pobierają też opłaty za zarządzanie aktywami OFE, co oznacza ostatecznie utratę nawet kilkunastu procent z ogólnej kwoty składek wpłaconych przez przyszłego emeryta w okresie ponad 40 lat.  Otóż OFE, nie ogranicza się jedynie do składania w przysłowiową skarpetę pieniędzy przyszłych emerytów, ale stara się też je pomnażać, inwestując między innymi w funduszach inwestycyjnychWedług stanu na koniec grudnia 2009 r., składki do OFE odprowadza 14,3 mln osób. Od 1999 r. do końca grudnia ubiegłego roku ZUS przekazał do funduszy składki emerytalne (wraz z odsetkami) w kwocie 139,2 mld zł. OFE kupiły za jakieś sto miliardów złotych obligacje skarbu państwa, a skarb państwa pieniądze oddał do ZUS, licząc na to, że w przyszłości my zapłacimy podatki, z których wykupi te obligacje i pieniądze będą mogły trafić też z OFE do emerytów. To jest paranoiczna sytuacja. 70 procent tego, co jest w OFE, jest w kieszeni podatników w postaci obligacji skarbu państwa, czyli zobowiązania się ministra finansów, że nałoży na podatników podatki, z których wykupi te papiery. Dziś ocenia się, że emerytura osób, które są już tylko w OFE , to będzie jakieś 600 zł. Dla tych 600 zł emerytury z OFE uruchomiono bardzo skomplikowany system emerytalny. Koszty własne systemu to 50 tys. osób zatrudnionych w ZUSie, dalsze   0,5 mln ludzi wykonujących w przedsiębiorstwach  jałową praca na rzecz ZUS, najdroższy na świecie program komputerowy, konieczność płacenia OFE odsetek z tytułu opóźnień w przekazywaniu składek (co dla funduszy jest dobrą inwestycją!), a także konieczność zadłużania się przez ZUS wysokim kosztem w bankach komercyjnych. Miał powstać system emerytalny, który uniezależniłby emerytury od sytuacji demograficznej i stanu budżetu, a w efekcie od decyzji politycznych. Tymczasem faktycznie za emeryturę będzie odpowiadał Skarb Państwa.

Piramida ZUS pęka i grozi zawaleniem - wiadomość z ostatniej chwili z godz. 11

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 15 marca 2010 12:56 Kategoria: Zus na wesoło

ZUS pęka nie tylko organizacyjnie i finansowo, co już dawno stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli ale zaczął  pękać jako budowla.  Na razie we Wrocławiu  przy ul Lutomskiej  z powodu dużego pęknięcia, które pojawiło się na ścianie i posadzce pałacu  ZUS    ewakuowano   o godz 11 czasu miejscowego pracowników i klientów tej instytucji.   Inspektor Nadzoru Budowlanego ma stwierdzić czy  nowowybudowany pałac ZUS grozi zawaleniem.

O tym jakie mamy prawo emerytalne dla kobiet, które rodzą dzieci.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 11 marca 2010 23:28 Kategoria: Kobiety kontra ZUS

Rok temu sejm się zajął ustawą abolicyjną dla kobiet przedsiębiorców, które urodziły dziecko, a ZUS zmuszał je do płacenia składek.   Sprawa dotyczyła kobiet, które w latach 1999-2008 były zatrudnione na etacie, prowadziły własną działalność gospodarczą oraz przebywały na urlopach macierzyńskich i wychowawczych. Dodatkowo, rzeczone kobiety były informowane przez urzędników ZUS, iż z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, za okres urlopu macierzyńskiego oraz wychowawczego, zobowiązane są uiszczać tylko i wyłącznie składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Jednakże w 2001 roku miała miejsce kolejna z rzędu nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a w rezultacie wprowadzono odmienną interpretację przepisów oraz obowiązek płacenia pełnej składki na ubezpieczenie społeczne oraz fundusz pracy. Ustawą z dnia  z 24 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy - Prawo bankowe (Dz.U. nr 71, poz. 609) zostały wprowadzone zmiany w ubezpieczeniach emerytalnych kobiet. Zgodnie z tymi zmianami państwo będzie płaciło składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe kobiet przebywających na urlopie macierzyńskim. Niezależnie od tego, czy w tym czasie uzyskają one dodatkowe dochody z pracy lub działalności gospodarczej, czy nie. Dotychczas państwo odprowadzało składki za kobiety na urlopie macierzyńskim, ale tylko wtedy, gdy nie miały one jednocześnie żadnych innych dochodów. Jeśli osoba na urlopie macierzyńskim (ze stosunku pracy) ma drugi tytuł ubezpieczenia, taki jak działalność pozarolnicza lub współpraca przy niej, praca nakładcza, umowa agencyjna, zlecenie lub umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia to obowiązkowym tytułem ubezpieczenia jest zasiłek macierzyński. Z tego drugiego tytułu można się ubezpieczyć dobrowolnie. Będzie więc odwrotnie niż do 31.08.2009 r. Teraz bowiem to ten drugi tytuł jest słabszy.  W sytuacji dorabiających na wychowawczym nic się nie zmienia i nadal to ten drugi tytuł jest obowiązkową podstawą ubezpieczenia.  Zatem od 1 września 2009 r. każda osoba pracująca na etacie, która rozpocznie działalność gospodarczą i będzie przebywać na urlopie macierzyńskim, nie musi płacić składek z tytułu prowadzonej firmy (może to robić dobrowolnie).  By skorzystać z abolicji zainteresowane kobiety muszą zdążyć ze złożeniem wniosku do 1 września 2010 r. oprócz wniosku ZUS żąda  korekty deklaracji. Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku. ZUS zwrócił już kobietom 3 mln zł. Niestety nasze państwo nie jest w porządku. Nasze państwo płaci składki emerytalno-rentowe za kobiety na urlopie macierzyńskim. Przebywającym na urlopie wychowawczym kobietom państwo opłaca zaledwie 80 zł składki na emeryturę. Eksperci alarmują , że jest to kara za urodzenie dzieci, która sprawi, że kobiety będą skazane na głodowe emerytury. najbardziej pokrzywdzone będą rodziny wielodzietne. Kobieta, która będzie na urlopie wychowawczym z trójką dzieci, może nie wypracować  nawet najniższej emerytury. Aktualnie w Polsce 150  tys.  kobiet przebywa na urlopach wychowawczych   Niższa emerytura będzie dla nich karą za urodzenie dziecka.

„Titanic” tonął 3 godziny, „Luisitania” poszła na dno w 18 minut.  ZUS na to potrzebuje jeszcze 5 lat.  Według własnych wyliczeń   dziura  w   finansach ZUS  wynosi  70 mld. zł rocznie  w wariancie optymistycznym,  czyli 350 mld zł  w ciągu 5 lat.  Dla porównania wszystkie wydatki budżetu państwa w 2010 roku wyniosą 301 mld zł. Oczywiście ZUS się tym nie przejmuje bo  - Emerytury i renty gwarantuje Skarb Państwa i nie ma takiej możliwości, żeby nie były one wypłacone.Jeżeli  mamy z budżetu państwa, czyli z naszych wspólnych pieniędzy wypłacać emerytury i renty,  pojawia się  pytanie  po co to  robić za pośrednictwem ZUS-u?  Czy nie taniej byłoby  wypłacać te  świadczenia   bezpośrednio z budżetu, z  pominięciem ZUS.   Mamy tak bardzo rozbudowaną administrację  państwową, mamy znakomity system komputerowy, z  pewnością poradzimy  sobie w wypłatami bez ZUS-u. Zmieniłby się  także sposób poboru składek.  Od dawna obywatele  traktują składki tak samo  jak podatki.  Podatki i  składki powinien zatem zbierać ten sam aparat państwa - aparat skarbowy. Będzie szybciej i taniej.  Ponadto należy rozszerzyć na  wszystkich ubezpieczonych w ZUS   ten sam wariant jaki był zastosowany do części ubezpieczonych – wariant konstytucyjnego odebrania emerytury (okazało się, że prawo do odebrania części uposażenia  może działać wstecz). Co pozostanie: emerytura obywatelska, która  będzie wynosiła 600 zł dla wszystkich plus możliwość dorabiania bez ograniczeń oraz składki  ubezpieczeniowe na poziomie 200 zł. Bez ZUS-wskiego garba zacznie się odradzać aktywność życiowa Polaków.

Sprawdź czy ZUS poprawnie obliczył podwyżkę twojej emerytury lub renty.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 4 marca 2010 18:20 Kategoria: Walka z ZUS-em

 
 Waloryzacja świadczeń emerytalnych to coroczna podwyżka oparta o GUS-owski wskaźnik waloryzacji. W 2009 r. było to 6,1%, w tym roku wskaźnik wynosi 4,62%.
Jeżeli  przyjąć, że twoja emerytura wynosiła przed waloryzacją 100 % to po waloryzacji będzie wynosiła 104,62% czyli o 4,62% więcej.
Od początku marca miliony polskich emerytów otrzymują pierwsze świadczenia po waloryzacji. Tegoroczne podwyżki są tak niskie, że wielu seniorów nie jest pewnych, czy ZUS poprawnie obliczył ich świadczenia. ZUS podwyższy świadczenia z urzędu. Nie trzeba składać żadnych specjalnych wniosków. Konieczne jest natomiast sprawdzenie poprawności wyliczeń ZUS. W razie niezgodności należy się odwoływać od decyzji ZUS. Niczym nie ryzykujemy ponieważ, zanim  sprawa trafi do sądu pracy ZUS dokona ponownego wyliczenia i o czym nas poinformuje w nowej decyzji.
«Wstecz 32 33 34 35 36 37 38 Dalej» 

 Ilość odsłon:8828367