O tym jakie mamy prawo emerytalne dla kobiet, które rodzą dzieci.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 11 marca 2010 23:28 Kategoria: Kobiety kontra ZUS

Rok temu sejm się zajął ustawą abolicyjną dla kobiet przedsiębiorców, które urodziły dziecko, a ZUS zmuszał je do płacenia składek.   Sprawa dotyczyła kobiet, które w latach 1999-2008 były zatrudnione na etacie, prowadziły własną działalność gospodarczą oraz przebywały na urlopach macierzyńskich i wychowawczych. Dodatkowo, rzeczone kobiety były informowane przez urzędników ZUS, iż z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, za okres urlopu macierzyńskiego oraz wychowawczego, zobowiązane są uiszczać tylko i wyłącznie składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Jednakże w 2001 roku miała miejsce kolejna z rzędu nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a w rezultacie wprowadzono odmienną interpretację przepisów oraz obowiązek płacenia pełnej składki na ubezpieczenie społeczne oraz fundusz pracy. Ustawą z dnia  z 24 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy - Prawo bankowe (Dz.U. nr 71, poz. 609) zostały wprowadzone zmiany w ubezpieczeniach emerytalnych kobiet. Zgodnie z tymi zmianami państwo będzie płaciło składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe kobiet przebywających na urlopie macierzyńskim. Niezależnie od tego, czy w tym czasie uzyskają one dodatkowe dochody z pracy lub działalności gospodarczej, czy nie. Dotychczas państwo odprowadzało składki za kobiety na urlopie macierzyńskim, ale tylko wtedy, gdy nie miały one jednocześnie żadnych innych dochodów. Jeśli osoba na urlopie macierzyńskim (ze stosunku pracy) ma drugi tytuł ubezpieczenia, taki jak działalność pozarolnicza lub współpraca przy niej, praca nakładcza, umowa agencyjna, zlecenie lub umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia to obowiązkowym tytułem ubezpieczenia jest zasiłek macierzyński. Z tego drugiego tytułu można się ubezpieczyć dobrowolnie. Będzie więc odwrotnie niż do 31.08.2009 r. Teraz bowiem to ten drugi tytuł jest słabszy.  W sytuacji dorabiających na wychowawczym nic się nie zmienia i nadal to ten drugi tytuł jest obowiązkową podstawą ubezpieczenia.  Zatem od 1 września 2009 r. każda osoba pracująca na etacie, która rozpocznie działalność gospodarczą i będzie przebywać na urlopie macierzyńskim, nie musi płacić składek z tytułu prowadzonej firmy (może to robić dobrowolnie).  By skorzystać z abolicji zainteresowane kobiety muszą zdążyć ze złożeniem wniosku do 1 września 2010 r. oprócz wniosku ZUS żąda  korekty deklaracji. Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku. ZUS zwrócił już kobietom 3 mln zł. Niestety nasze państwo nie jest w porządku. Nasze państwo płaci składki emerytalno-rentowe za kobiety na urlopie macierzyńskim. Przebywającym na urlopie wychowawczym kobietom państwo opłaca zaledwie 80 zł składki na emeryturę. Eksperci alarmują , że jest to kara za urodzenie dzieci, która sprawi, że kobiety będą skazane na głodowe emerytury. najbardziej pokrzywdzone będą rodziny wielodzietne. Kobieta, która będzie na urlopie wychowawczym z trójką dzieci, może nie wypracować  nawet najniższej emerytury. Aktualnie w Polsce 150  tys.  kobiet przebywa na urlopach wychowawczych   Niższa emerytura będzie dla nich karą za urodzenie dziecka.

„Titanic” tonął 3 godziny, „Luisitania” poszła na dno w 18 minut.  ZUS na to potrzebuje jeszcze 5 lat.  Według własnych wyliczeń   dziura  w   finansach ZUS  wynosi  70 mld. zł rocznie  w wariancie optymistycznym,  czyli 350 mld zł  w ciągu 5 lat.  Dla porównania wszystkie wydatki budżetu państwa w 2010 roku wyniosą 301 mld zł. Oczywiście ZUS się tym nie przejmuje bo  - Emerytury i renty gwarantuje Skarb Państwa i nie ma takiej możliwości, żeby nie były one wypłacone.Jeżeli  mamy z budżetu państwa, czyli z naszych wspólnych pieniędzy wypłacać emerytury i renty,  pojawia się  pytanie  po co to  robić za pośrednictwem ZUS-u?  Czy nie taniej byłoby  wypłacać te  świadczenia   bezpośrednio z budżetu, z  pominięciem ZUS.   Mamy tak bardzo rozbudowaną administrację  państwową, mamy znakomity system komputerowy, z  pewnością poradzimy  sobie w wypłatami bez ZUS-u. Zmieniłby się  także sposób poboru składek.  Od dawna obywatele  traktują składki tak samo  jak podatki.  Podatki i  składki powinien zatem zbierać ten sam aparat państwa - aparat skarbowy. Będzie szybciej i taniej.  Ponadto należy rozszerzyć na  wszystkich ubezpieczonych w ZUS   ten sam wariant jaki był zastosowany do części ubezpieczonych – wariant konstytucyjnego odebrania emerytury (okazało się, że prawo do odebrania części uposażenia  może działać wstecz). Co pozostanie: emerytura obywatelska, która  będzie wynosiła 600 zł dla wszystkich plus możliwość dorabiania bez ograniczeń oraz składki  ubezpieczeniowe na poziomie 200 zł. Bez ZUS-wskiego garba zacznie się odradzać aktywność życiowa Polaków.

Sprawdź czy ZUS poprawnie obliczył podwyżkę twojej emerytury lub renty.

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 4 marca 2010 18:20 Kategoria: Walka z ZUS-em

 
 Waloryzacja świadczeń emerytalnych to coroczna podwyżka oparta o GUS-owski wskaźnik waloryzacji. W 2009 r. było to 6,1%, w tym roku wskaźnik wynosi 4,62%.
Jeżeli  przyjąć, że twoja emerytura wynosiła przed waloryzacją 100 % to po waloryzacji będzie wynosiła 104,62% czyli o 4,62% więcej.
Od początku marca miliony polskich emerytów otrzymują pierwsze świadczenia po waloryzacji. Tegoroczne podwyżki są tak niskie, że wielu seniorów nie jest pewnych, czy ZUS poprawnie obliczył ich świadczenia. ZUS podwyższy świadczenia z urzędu. Nie trzeba składać żadnych specjalnych wniosków. Konieczne jest natomiast sprawdzenie poprawności wyliczeń ZUS. W razie niezgodności należy się odwoływać od decyzji ZUS. Niczym nie ryzykujemy ponieważ, zanim  sprawa trafi do sądu pracy ZUS dokona ponownego wyliczenia i o czym nas poinformuje w nowej decyzji.

Rząd chce zrobić z ZUS-u bank ubezpieczeniowy .

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 2 marca 2010 08:57 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

Pomysły rządu  na wypłatę świadczeń z kapitałowej części systemu emerytalnego nie są dobre. Resort pracy chce wypłaty emerytur z I i II filara przez ZUS, co oznacza dalszą koncentracje emerytalnych  pieniędzy w ZUSie. Eksperci przekonują, że 1/3 uczestników systemu będzie wtedy zmuszona do przeniesienia pieniędzy do ZUS i pozbawiona możliwości uzyskania dochodu z inwestycji na rynku kapitałowym w okresie 20-30 lat po przejściu na emeryturę.  O tym, że ZUS jest policją ubezpieczeniową nie trzeba przekonywać. ZUS wyspecjalizował się w zmuszaniu do ubezpieczenia całych grup społecznych wbrew i woli i przy naruszaniu  przepisów prawa ubezpieczeniowego tak jak to było z   kobietami na urlopach macierzyńskich. Czy można powierzyć pieniądze instytucji do której nie ma się zaufania?   Wypłacając prawie 5 mln emerytur  ZUS znajduje się w instytucjonalnym niedowładzie, co miedzy innymi stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Na przyznanie emerytury trzeba czekać miesiącami. Dotyczy to nowych, zreformowanych świadczeń.    Zgodnie z art. 118 ustawy emerytalnej termin wydania decyzji o ustaleniu prawa do świadczenia to 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do jej wydania. Pomimo 2 mld zł wydanych na informatyzacje ZUS nie potrafi szybko sprawdzić zapisów na koncie ubezpieczonego. Niewydolność organizacyjna  ZUS-u  przedłuża postępowania wyjaśniające. Ponadto ZUS czeka waloryzacja marcowa emerytur i rent.  Skoro ZUS sobie  nie radzi i nie jest postrzegany jako życzliwy obywatelowi gwarant starości to dlacego obywatel ma wierzyć, że  ZUS zabezpieczy mu starość.  Wręcz przeciwnie. ZUS  nie tylko nie zabezpieczy starosci ale bedąc  piramidą finansową zbankrutuje w ciągu 20 lat. Żeby ją  uratować trzeba do niej wkładać coraz  więcej pieniędzy.  Na tym ma polegać rządowa reforma systemu emerytalnego.

W lipcu przeszedł na emeryturę w październiku otrzymał pieniądze

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 25 lutego 2010 17:53 Kategoria: Portal

ZUS lekceważy swoje statutowe obowiązki.  W sprawie Pana Jerzego Dratwy oddziałał ZUS w Sosnowcu 4 miesiące zwlekał z wydaniem decyzji o przyznaniu emerytury. Panu Jerzemu już się zaczęły kończyć oszczędności. Kilkakrotnie był w ZUSie. Zbywano go stwierdzeniami, że mają dużo pracy, jest wielu petentów  i że  musi czekać. Dopiero kiedy opowiedział swoją historię w lokalnej gazecie, a gazeta zaczęła pytać o niego w ZUSie,  sprawa  wydania decyzji ruszyła z miejsca. Jest to o tyle dziwne, że formularz wniosku zgodnie z przepisami ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych pracodawca Pana Jerzego  PCC Rail przygotował i przedłożył go za zgodą pracownika organowi rentowemu nie później niż na 30 dni przed zamierzonym terminem przejścia pracownika na emeryturę. ZUS chyba zapomniał, że  postępowanie w sprawach świadczeń emerytalno - rentowych wszczyna się na podstawie wniosku zainteresowanego, chyba że z samej ustawy wynika konieczność podjęcia postępowania z urzędu. Organ rentowy powinien wydaje decyzję w sprawie prawa do świadczenia lub ustalenia jego wysokości po raz pierwszy w ciągu 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania tej decyzji. Oczywiście nikogo w ZUSie nie ukarano, chociaż naruszenie prawa było ewidentne. W ZUSie  „pracuje” tylko 50 tys. osób i trudno takiej masie luda znaleźć kogoś winnego.   Jeśliby ubezpieczony  naruszył przepisy ZUS nie miałby dla niego żadnej litości. ZUS nawet bez umocowania prawnego potrafi niszczyć ludzi. Pamiętamy co  ZUS zrobił z matkami wychowującymi dzieci.  

«Wstecz 33 34 35 36 37 38 39 Dalej» 

 Ilość odsłon:8941514