Precz z ZUSem, niech żyje emerytura obywatelska !

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 9 lutego 2010 18:40 Kategoria: Krach systemu ubezpieczeń

System emerytalny się rozpada.  ZUS wymaga coraz większych dopłat, przedsiębiorcy wolą się rejestrować na Litwie lub w KRUSie, byle tylko nie płacić horrendalnych i złodziejskich stawek podatku,  zwanego tutaj składką na ZUS. Dużo osób pracuje na czarno i olewa ZUS.  Politycy zamyślają o reformie. Najpierw Fedak wystrzeliła z ofe, ale to się nie spotkało z dobrym przyjęciem, bo miała być dalsza koncentracja środków w ZUsie. Teraz Pawlak  proponuje coś odwrotnego - wariant   kanadyjsko- krusowski.  W KRUS obowiązuje stała, ryczałtowa stawka. I za tę stawkę przysługuje podstawowa emerytura. Za stawkę w wysokości 68 złotych otrzymuje się świadczenie w wysokości około 600 złotych. To nie jest dużo - ale podobnie działają systemy emerytalne w krajach takich, jak Szwecja czy Kanada. Tam o to, co jest ponad standard, każdy troszczy się sam - mówi Pawlak "Dziennikowi Gazecie Prawnej".  Jeśli za 68 zł dostaniemy 600 zł tzw. emerytury obywatelskiej, to po co ZUS-owi płacić dodatkowo 500 zł. Według Pawlaka  stawka w wysokości 500 złotych miesięcznie odprowadzana przez 40 lat i lokowana na 5 procent w skali roku dawałaby na koniec ok. 600 000 złotych. Gdybyśmy te pieniądze wypłacali w ciągu następnych 20 lat, to moglibyśmy wypłacać sobie po 2 500 złotych miesięcznie plus 600 zł oczywiście. W tym samym czasie dopłaty do powszechnego systemu emerytalnego wciąż rosną. Na sam ZUS z poziomu około 8 procent do 14 w 2008 roku.    Dotychczasowy system emerytalny oparty jest  na przymusie, w którym pokolenie pracujące finansuje emerytów.  Ale zamiast z  bieżących składek, można to robić bezpośrednio z budżetu.  Omijając ZUS pozbywamy się  olbrzymiego ciężaru, który dławi i przygniata wszelką przedsiębiorczość w Polsce.  Niech każdy płaci przymusowo na emeryturę obywatelską.
 

Wielki sukces ubezpieczeniowy ZUS-u

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 8 lutego 2010 18:36 Kategoria: Portal

ZUS, który jest instytucją zaufania społecznego powołaną do wypłacania emerytur cieszy się, że pierwszy raz od 20 lat zmalała liczba emerytów. Co prawda tylko o 0,02% .  Ale  i tak jest to duży  sukces ubezpieczeniowy.  Wspólnym wysiłkiem ministrów i prezesów zatrzymany został w grudniu 2009 r. przyrost liczby emerytów. Zmiany w legislacji pozbawiły milon osób prawa do emerytury.  Polska jest rajem dla osób starszych. Nasze państwo zapewni  każdemu prace do 70/75 roku życia (chyba, że osoba starsza wyrazi taką wolę i  wcześniej umrze przez co  nie skorzysta z oferty naszego państwa).      

O tym jak ZUS przyznaje się do błędu

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 4 lutego 2010 18:56 Kategoria: Sprawy sądowe

Wyobraźmy sobie taką sytuacje: ZUS nagle twierdzi, że mamy  olbrzymie  zaległości w płaceniu składek. Zawiadamia o tym urząd skarbowy. Fiskus, choć nie ma prawomocnego wyroku, zabiera zwrot podatku z PITu, zajmuje auto należące do firmy i wchodzi na hipotekę  nieruchomości. Myślisz, że to fatalna pomyłka. Zabierasz wszystkie dowody wpłat i idziesz sprawę wyjaśniać do ZUS-u. Choć posiadasz komplet dokumentów, z których wynika, że regularnie wpłacałeś na konto ZUS, to sprawa trafiła do sądu. W sądzie pełnomocnik ZUS-u przyznaje, że nie dość, że nie jesteś winien zakładowi ani złotówki, to masz jeszcze kilkaset złotych nadpłaty. Mimo tego decyzja o zajęciu samochodu i wpisie do hipoteki domu nie znika. Dlaczego? Bo, jak wyjaśnia na sali sądowej przedstawiciel ZUS, nie złożyłeś stosownego wniosku. Błąd ZUS-u kosztuje  nerwy i kłopoty w normalnym prowadzeniu firmy, a teraz na dodatek okazuje się, że to osoba poszkodowana musi prosić, by ZUS naprawił swoją pomyłkę. Choć ZUS przyznał, że  płaciłeś regularnie wszystkie składki, to o dziwo do błędu się jednak nie przyznaje. Jak stwierdził pełnomocnik ZUS "w chwili wydawania decyzji wykazywano niedopłaty". Jak przekonuje Marlena Nowicka, rzecznik prasowa ZUS, to płatnik ma obowiązek pilnowania prawidłowości przelewów na właściwe konto i pod właściwym tytułem. Nowicka tłumaczy, że jeśli dojdzie do błędu, to także płatnik ma obowiązek ustalić jego przyczynę i go naprawić. Po roku walki wygrywasz z ZUS-em Okazuje się, że w chwili wydawania decyzji o twojej rzekomej niedopłacie, pieniądze były na koncie ZUS. Mimo to ZUS dalej twierdzi, że popełniłeś błąd. Historia powyższa  oparta jest na prawdziwym zdarzeniu opisanym w „Głosie Wielkopolskim” w grudniu 2009 r.

ZUS to policja ubezpieczeniowa

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 2 lutego 2010 18:54 Kategoria: Kobiety kontra ZUS

ZUS miał być instytucją zaufania publicznego, a stał się policją ścigającą młode matki na urlopach macierzyńskich. ZUS szuka każdego powodu żeby świadczeń nie wypłacać. ZUS dyskryminuje młode matki, wzywa je na przesłuchania jak na komisariacie po jakimś przestępstwie. Kiedy okazało się, że ZUS nie może podważyć tego, że matka pracowała i  zarabiała zmniejsza zasiłki nawet  o 80 proc. Rezultat jest jednak taki, że zamiast skupić się na nadchodzącym macierzyństwie, kobiety muszą stawiać się na przesłuchania do oddziałów ZUS-u, tłumaczyć się urzędnikom albo nawet wnieść sprawę do sądu i wiele miesięcy czekać na werdykt. Wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy ich zdrowie powinno być szczególnie chronione.

W Polsce nie obowiązują standardy w ubezpieczeniach

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 1 lutego 2010 10:59 Kategoria: Informatyzacja ZUS

ZUS wydał na  swoją  komputeryzacje gigantyczną kwotę  3 mld. zł.   Drenaż ZUS-u zaczął się  13 lat temu. Wtedy  to  ZUS  podpisał umowę z Prokomem (dzisiaj Asseco).  Okazuje się, że ta umowa jest  dla ZUS nierozwiązywalna.  W trakcie  sprawy z powództwa Sergiusza Pawłowicza przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, w której powód domagał się udostępnienia informacji publicznej, tj. ujawnienia specyfikacji technicznej protokołu KSI MAIL  złożono w aktach sprawy wyciąg z umowy między Zakładem a spółką, z której to umowy ma wynikać, że wszystko cokolwiek związane jest z systemem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych objęte jest prawami autorskimi firmy PROKOM.   Innymi słowy że mogłoby z tego wynikać, iż skoro za pomocą protokołu HTTP odbywa się transmisja, to "lwia część światowego internetu również winna być objęta prawem autorskim firmy PROKOM" (jeśli przyjąć postanowienia umowy między ZUS a spółką za wiążące w tym względzie).  Chociaż umowa wygasa w październiku 2010 r. to jak podaje „Gazeta Wyborcza”  firma, która chciałaby zastąpić Asseco w obsłudze KSI, musi mieć dostęp do tzw. kodów źródłowych systemu. Są niezbędne, by programiści wiedzieli, jak działa KSI. Dziś kody należą do Asseco, a na własność Zakładu przejdą dopiero w momencie wygaśnięcia umowy. Orzeczenie  sądu zobowiązało ZUS  do zupełnie czegoś innego – do  udostępnienia specyfikacji protokołu, z którego program korzysta. Natomiast kod programu  płatnika.  którego ZUS nie udostępnił jest zdeponowany  w banku PKO BP.  Obywatel w naszym państwie nie  może  oczekiwać, że w procesie informatyzacji będzie stosowało otwarte standardy. Obywatel nie może oczekiwać, że państwo w ogóle dotrzyma jakichkolwiek standardów ubezpieczenia społecznego. W systemie ubezpieczeniowym składka nie jest wyłącznie podatkiem. Składka stanowi cenę uzyskania w przyszłości świadczenia emerytalnego. Jeżeli świadczy się składki to oczekuje się równoważnego świadczenia w postaci emerytury. ZUS znajduje się od wielu lat w kryzysie finansowo-organizacyjnym, pieniądze ze składek są marnotrawione, a jedynym pomysłem polityków jest  dalsza koncentracja środków finansowych w ZUSie.  Polityka społeczna naszego państwa  charakteryzuje się  brakiem standardów i marnotrawieniem publicznych pieniędzy. 

«Wstecz 35 36 37 38 39 40 41 Dalej» 

 Ilość odsłon:8941613